<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Jaki prezent niespodziankę zrobić mężowi lub żonie na weselu?</title>
	<atom:link href="http://www.na-wesele.com/prezent-niespodzianka-wesele/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.na-wesele.com/prezent-niespodzianka-wesele/</link>
	<description>Pierwszy taniec, oczepiny, biżuteria ślubna i inne zagadnienia weselne.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 14 Sep 2011 20:23:36 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: tymolada</title>
		<link>http://www.na-wesele.com/prezent-niespodzianka-wesele/comment-page-1/#comment-94</link>
		<dc:creator>tymolada</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 20 Jan 2009 19:23:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.na-wesele.com/?p=110#comment-94</guid>
		<description>Świadkiem super niespodzianki  byłam jesienią 2008 r. na weselu w Elblągu. Do dziś nie wiadomo, kto był jej fundatorem. Zabawa trwała w najlepsze, gdy nagle huk jak z armaty postawił wszystkich na nogi ( to naprawdę była armata!). Na salę wtargnęło kilku okutych w stal, uzbrojonych rycerzy krzyżackich, by aresztować Pana Młodego. Z odczytanego listu dowiedzieliśmy się, że „nasz” Pan Młody to tak naprawdę zbieg z zakonu. Porzucił służbę w zakonie by być z ukochaną. Wielki Mistrz rząda by osądzić go za ten czyn. Było grożnie… ale skończyło się dobrze. Młodzi zostali razem. Wszyscy goście bawili się świetnie, a przy okazji nauczyliśmy się średniowiecznego tańca.  Nie wiem czy mogę, ale zainteresowanym podaję nr telefonu do samego Wielkiego Mistrza – 510 387 870. Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Świadkiem super niespodzianki  byłam jesienią 2008 r. na weselu w Elblągu. Do dziś nie wiadomo, kto był jej fundatorem. Zabawa trwała w najlepsze, gdy nagle huk jak z armaty postawił wszystkich na nogi ( to naprawdę była armata!). Na salę wtargnęło kilku okutych w stal, uzbrojonych rycerzy krzyżackich, by aresztować Pana Młodego. Z odczytanego listu dowiedzieliśmy się, że „nasz” Pan Młody to tak naprawdę zbieg z zakonu. Porzucił służbę w zakonie by być z ukochaną. Wielki Mistrz rząda by osądzić go za ten czyn. Było grożnie… ale skończyło się dobrze. Młodzi zostali razem. Wszyscy goście bawili się świetnie, a przy okazji nauczyliśmy się średniowiecznego tańca.  Nie wiem czy mogę, ale zainteresowanym podaję nr telefonu do samego Wielkiego Mistrza – 510 387 870. Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

