wtorek, Wrzesień 9, 2008
posted by mks

Przyjęcia z okazji zawarcia związku małżeńskiego, podczas których nie serwuje się alkoholu ani innych środków odurzających, należą w Polsce do rzadkości, mimo iż Episkopat Polski wspiera takie inicjatywy np. poprzez specjalne listy z błogosławieństwem dla młodej pary. (Chlubnym wyjątkiem jest tu parafia w Kamesznicy, w której odbyło się ponad 200 wesel bezalkoholowych, czyli zdecydowana większość od czasu wielkiej inicjatywy miejscowego proboszcza ks. Zązla. Podczas spotkań, które organizuje, uczestnicy dzielą się swoimi motywami i wrażeniami z wesel bezalkoholowych. Spotkania  dwukrotnie połączone były z takimi weselami.

 

Wesela bezalkoholowe mają zwykle dwa motywy: społeczny i religijny. Z punktu widzenia społecznego wesele bezalkoholowe wypływa z dbałości o to, aby rodziny z obu stron mogły się jak najlepiej poznać i to w jak najlepszym świetle, aby mogły się pobawić i wróciły do domu z jak najlepszymi wrażeniami nt. państwa młodych i ich rodziców, w tym zwłaszcza aby panowało przekonanie, że ślub wzięli młodzi z miłości, a nie z przymusu, przed którym np. pan młody się wzdragał i musiał się potem w tym bólu “pocieszać”, czyli topić smutki w alkoholu.

 

W wymiarze religijnym przyjęcie sakramentu małżeństwa wprowadza młodą parę w stan łaski uświęcającej, której nie chcą się pozbyć u progu sali weselnej, lecz pragną z Bogiem kroczyć przez wspólne życie.

 

Według mnie jednak dobrym rozwiązaniem nie jest całkowite odcięcie od alkoholu. Dobrze jest dać ludzim wybór a nie całkowicie narzucać im swoją wolę. Może to przysporzyć więcej złego niż dobrego. Lepiej jest zostawić wolny wybór i alkohol udostępnić na weselu, jednak można pokazać swoją osobą, że się go nie spożywa. Można też poprosić wodzireja lub zespół, by nie namawiali do upijania się a wręcz przeciwnie, starali się tak prowadzić zabawę, by nawet nie było czas i ochoty na alkohol.


Leave a Reply