This entry was posted on poniedziałek, Październik 26th, 2009 at 16:20 and is filed under Bez kategorii. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.
Zmówiny przedślubne jest to umowa pomiędzy rodzicami dwojga ludzi którzy zamierzają zawrzeć związek małżeński. Jest to spotkanie na którym obie rodziny omawiają szczegóły terminu ślubu, wesela i spraw majątkowych.
Gdzie są organizowane zaręczyny
Zmówiny są oznaką akceptacji Panny Młodej i Pana Młodego przez przyszłych teściów i rodziców. Zwykle zmówiny odbywają się w domu przyszłej Panny Młodej. Przygotowuje ona wraz z rodzicami posiłek dla swojego przyszłego męża i jego rodziców.
Jak przebiegają zmówiny?
Przyszły Pan Młody przybywa wraz z rodzicami na tą uroczystość. Jak zwyczaj przykazuje musi on pamiętać o przyniesieniu ze sobą pierścionka zaręczynowego, pięknych bukietach kwiatowych dla przyszłej żony i przyszłej teściowej oraz butelce wódki lub dobrego szampana dla przyszłego teścia. Prosi on również już oficjalnie rodziców Panny Młodej o zgodę na poślubienie ich córki. Gdy oni wyrażą zgodę klęka przed swoją wybranką i prosi ją o rękę. Jeżeli ona wyrazi zgodę wkłada jej na palec pierścionek zaręczynowy. Od tego momentu zaczyna się okres narzeczeństwa.
Gdy już oficjalne oświadczyny mają za sobą siadają do uroczystej kolacji. Na tej kolacji prowadzone są rozmowy dotyczące ślubu, wesela i przyszłości narzeczonych. Ustalane jest kiedy i gdzie odbędzie się ślub, w jakim lokalu odbędzie się wesele, na ile osób robione będzie przyjęcie i kto pokryje koszty tego wesela.
Co dostanie w posagu od swoich rodziców Panna Młoda a co dostanie od swoich rodziców Pan Młody.
Tradycyjne palenie wiąchy na zmówinach.
W dawnych czasach w dniu zaręczyn okoliczni znajomi palili wiąchę (snopek słomy lub siana) przed domem w którym odbywały się zmówiny. Obowiązkiem każdego Pana Młodego było wyjście na dwór z butelką wódki ( lub z kilkoma butelkami) i wypicie chociaż kieliszka wódki z osobami palącymi tę wiąchę. W obecnych czasach ten obyczaj jest już rzadziej praktykowany i zdecydowanie, jeśli już to robi się go na wsiach. Nie ma się czemu dziwić. W końcu, skąd np. w Warszawie wziąć snopek słomy.
read comments (0)

